poniedziałek, Styczeń 21

Rozwój otoczenia regulacyjnego dla Fintechów według ESAs, czyli EBA, ESMA i EiOPA o piaskownicach regulacyjnych

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Rozwój innowacji finansowych zależy nie tylko od pomysłowości twórców start-upów, czy ilości zgromadzonego kapitału od inwestorów. Wiele zależy również od otoczenia regulacyjnego, w tym inicjatyw prawodawczych i podejścia regulatorów, które ułatwiają rozwój. Pozyskanie “znaczących” Fintechów to dla wielu jurysdykcji szansa na większe podatki i zwiększenie rozpoznawalności na arenie międzynarodowej (patrz chociażby Litwa). Z tego względu tak popularne stają się piaskownice regulacyjne (tzw. sandboxy) czy Innovation Hubs. Temu zjawisku przyjrzały się Europejskie Organy Nadzoru, czyli EBA, ESMA oraz EIOPA, które opublikowały swój Raport.

Na temat wirtualnej piaskownicy będącej “przedsionkiem” prawdziwej piaskownicy regulacyjnej KNF pisałem już wcześniej. Podobnie na temat Innovation Hub. Z tego względu zainteresowanych odsyłam do tych artykułów, natomiast w samym artykule skupię się na konkluzjach i rekomendacjach (tutaj “best practices”) płynących z Raportu.

Innovation Hubs przed piaskownicami regulacyjnymi

Piaskownice regulacyjne nadal są rzadkością w państwach członkowskich. Dominują tzw. Innovation Hub’y będące bardziej rozbudowanymi regulacyjnymi punktami informacyjnymi niż prawdziwym wsparciem dla Fintechów, choć często stanowią drogę do procesu licencyjnego, a także pozwalają na uzyskanie cennej interpretacji prawnej. Z kolei piaskownice regulacyjne to mniej lub bardziej rozbudowane środowisko testowe dla podmiotów, które chcą przed “wyjściem na rynek” sprawdzić swój produkt lub usługę pod czujnym okiem nadzorcy i ograniczyć koszty ewentualnej porażki.

To na co zwraca uwagę raport to brak współpracy pomiędzy Innovation Hub’ami prowadzonymi przez regulatorów z innymi instytucjami, które powinny być zaangażowane w rozwój innowacji finansowych, jak np. instytucje odpowiedzialne za ochronę danych osobowych czy AML. Unijni nadzorcy mają tutaj niewątpliwie rację, czego przykładem na naszym “podwórku” jest poradnik RODO dla Fintechów przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji, który bardzo luźno podchodzi do realnych problemów Fintechów. Ważna jest również współpraca pomiędzy nadzorcami z państw członkowskich i państw trzecich, szczególnie w kontekście unijnego paszportowania.

Polska wśród nielicznych

Nasz kraj zalicza się do grona tych jurysdykcji, w których utworzono piaskownicę regulacyjną. To duży sukces UKNF, a w szczególności Departamentu Fintech. Tylko 5 państw członkowskich zdecydowało się na taki krok, a w skali światowej to też czołówka. Trudno jednak na razie o konkretne wnioski z funkcjonowania tej piaskownicy, ponieważ to bardzo “świeża” sprawa. Tym bardziej, że dopiero pierwsza grupa operatorów piaskownicy została wybrana przez UKNF. Na ten fakt zwraca również uwagę sam Raport. Tak czy inaczej Polska znalazła się pośród Danii, Litwy, Holandii i Wielkiej Brytanii. Kilka państw prowadzi szeroko zakrojone działania mające na celu powołanie takich piaskownicy w nieodległej przyszłości.

Najważniejsze testy

Generalnie we wszystkich jurysdykcjach posiadających piaskownice regulacyjne podmioty wnioskujące muszą przejść cztery etapy, tj. (i) złożenie aplikacji; (ii) przygotowanie – w Polsce przykładowo uzgodnienie pomiędzy operatorem a aplikantem; (iii) testowanie i monitoring regulatora oraz (iv) ocena i ewentualne wyjście z piaskownicy.

Test mają największe znaczenie, gdyż bardzo często obejmują działanie na środkach prawdziwych klientów. Z tego względu ESAs zwracają uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa klientów w trakcie fazy testowej. Na te środki bezpieczeństwa powinny składać się:

  1. jasna komunikacja w zakresie przedmiotu testów, a także skutków dla klientów;
  2. stosowanie odpowiednich parametrów do przeprowadzania i ewaluacji wyników testów (z uwzględnieniem zasad zarządzania ryzykiem);
  3. wdrożenie planu wyjścia (exit plan), który określał będzie m.in. konsekwencje dla klientów w przypadku wcześniejszej rezygnacji z testów przez Fintech;
  4. określenie środków odszkodowawczych na wypadek wystąpienia jakiejkolwiek szkody dla klientów.

No “light touch” dla wnioskodawców

Raport zwraca uwagę na jeden aspekt co do którego mam mieszane uczucia w kontekście idei piaskownic regulacyjnych i rozwoju innowacji finansowych w ogóle. Chodzi mianowicie o proces licencyjny po “wyjściu” z piaskownicy.

ESAs wskazują, że wszyscy regulatorzy wskazali, że podmioty uczestniczące w piaskownicy nie mogą liczyć na lepsze traktowanie w procesie licencyjnym niż podmioty, które nie skorzystały z takiego rozwiązania. Taki podmiot musi więc spełnić wszystkie wymagania, które mają zastosowanie do danej działalności będącej przedmiotem wniosku o zezwolenie.Wydaje się, że w takiej sytuacji zastosowanie powinna mieć jednak zasada proporcjonalności zgodnie z którą regulator powinien uwzględnić fakt uczestnictwa danego podmiotu w piaskownicy i tym samym ułatwić podmiotowi “życie” w procesie licencyjnym. Chyba, że źle interpretuję treść Raportu i chodzi wyłącznie o sam fakt spełnienia wymogów regulacyjnych, natomiast sama procedura może być nieco szybsza.

Tak z resztą robi UKNF, na co wskazuje uwagę Raport. Już w trakcie przeprowadzania testów aplikanci mogą rozpocząć proces licencyjny, który będzie wspierany przez pracowników Urzędu. KNF opublikował także na swojej stronie internetowej checklistę wymaganych dokumentów i informacji, które są wymagane do uzyskania zezwolenia na prowadzenie działalności w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Inna sprawa, że lista ma aż 12 stron.

Jakie wyzwania czeka sektor oraz regulatorów?

Regulatorzy mają trudności ze znalezieniem odpowiednich ekspertów, którzy posiadają doświadczenie w pracy z Fintechami. Ma to oczywiście również związek z ograniczeniami jakie stawia przed takimi osobami sektor publiczny. Innym wyzwaniem jest kwestia krajowej współpracy, o której pisałem powyżej. To wymaga oczywiście przede wszystkim samej woli takiej współpracy, ale ważne jest też tworzenie odpowiednich rozwiązań prawnych, które ją umożliwiają, choćby w kontekście wymiany informacji chronionych.

W raporcie podkreślono również, że konieczne jest stworzenie odpowiednich ram współpracy dla działalności transgranicznej. Obecne rozwiązania nie są bowiem dostosowane do zmieniającego się otoczenia finansowego. Tutaj możemy oczekiwać wytycznych ESAs oraz stworzenia sieci “Innovation Facilitators“. Niedługo możemy również spodziewać się analogicznego dokumentu sporządzonego przez Komisję Europejską. Dalej prowadzone będą również działania w zakresie monitoringu ryzyk.

Jakie wnioski dla Polski?

Jest nieźle. Plasujemy się w czołówce jurysdykcji, które promują i wspierają rozwój innowacji finansowych. Utworzenie Innovation Hub i piaskownicy regulacyjnej przy KNF, jak również zamiar stworzenia otoczenia łączącego FinTechy, doradców i inwestorów, to bardzo ważne i potrzebne inicjatywy. Wydaje się, że KNF nie zamierza stawać się drugim Bankiem Litwy, który masowo (i błyskawicznie) przyznaje licencje instytucjom, które się do niego zgłoszą. Bezpieczeństwo klientów przede wszystkim. Taką mam przynajmniej nadzieję.

Nie należy jednak zapominać, że samo otoczenie regulacyjne i operacyjne to jedno. Potencjalni innowatorzy patrzeć będą nie tylko na te rozwiązania, ale również sytuację polityczną i perspektywy do prowadzenia biznesu (np. podatki), a także potencjał do pozyskania klientów i swobodę prowadzenia działalności regulowanej. Jeżeli te wszystkie czynniki nie będą ze sobą współgrały, to najlepsza piaskownica regulacyjna nie zrobi z nas Fintechowego eldorado.

 

 

 

 

 

 

Udostępnij.

Zostaw komentarz