czwartek, Październik 1

Zmierzch kart płatniczych? BIS: Jak nowe technologie wpływają na płatności i dokąd podążamy?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Kilka dni temu Bank Rozliczeń Międzynarodowych opublikował bardzo ciekawy raport „Payment aspects of financial inclusion in the fintech era”, który zawiera wiele ciekawych rozwiązań, które jeszcze nie są obecne na naszym rynku. Ważnym dla fintechów stwierdzeniem jest, że włączenie finansowe zaczyna się od płatności. Moim zdaniem tyczy się to nie tylko konsumentów, ale również wielu przedsiębiorców, którzy dzięki szybszym, bezpieczniejszym i bardziej dopasowanym płatnościom mogą lepiej się rozwijać i wkraczać na nowe rynki. Rozwój nowych technologii pozwala na tworzenie jeszcze lepszych rozwiązań (zachęcam do przeczytania mojego artykułu o przyszłości płatności), które zwalczać mogą ubóstwo i nierówności społeczne. Przejdźmy przez wybrane elementy raportu. 

Zacznijmy od bardzo ciekawego diagramu, który pokazuje jak „ułożone” są płatności na świecie. Punktem wyjścia jest tutaj technologia do której zaliczyć możemy interfejsy dostępowe (API), Big Databiometria,chmura obliczeniowa, technologie bezstykowe (jak np. NFC), distributed ledger technologii/blockchain,Digital ID czy internet rzeczy. Większość tych technologii opisałem już w swoich artykułach (dostępne po kliknięciu), więc w dalszej części nie będę ich dalej definiował.

Dzięki tym technologiom (zazwyczaj jest to kombinacja kilku) możemy tworzyć określone produkty i usługi. Eksperci Banku wskazują tutaj tzw. waluty cyfrowe banków centralnych (pisałem o nich tutaj), Open Banking, płatności natychmiastowe (pisałem o nich w kontekście tzw. TIPS), super aplikacje (SuperApps) – o nich napiszę za chwilę więcej, tzw. stablecoins czy elektroniczne portfele

Wszystko to ma przyczynić się do bardziej powszechnego dostępu do rachunków płatniczych, w tym dla osób najbardziej wykluczonych, ale także wspomnianych już przedsiębiorców, np. prowadzących liczne transakcje poza granicami swojego macierzystego kraju.

SuperApps

No alt text provided for this image

To tematyka, z którą spotkałem się po raz pierwszy, ale intuicyjnie domyślałem się o co może chodzić. Takie aplikacje mobilne to nic innego jak platformy oferujące wiele różnych usług oferowanych zazwyczaj przez BigTech (więcej tutaj), czyli np. komunikatory połączone z możliwością dokonywania płatności Peer2Peer czy transakcji eCommerce, czyli zazwyczaj duże sieci społecznościowe. 

Ich znaczącą przewagą jest posiadanie dużej bazy użytkowników, którym można oferować nowe usługi (w tym finansowe) przy relatywnie niskim nakładzie pracy i kosztów. Przywiązanie użytkowników do tych aplikacji dla ich twórców to duża szansa, ale spore – potencjalnie – ograniczenie dla nowych graczy. W końcu trudno zmienić nawyki, które „pielęgnujemy’ od lat.

Takich aplikacji brakuje na polskim rynku, ale są powszechne m.in. w Chinach czy Indiach. W niektórych państwach za ich pomocą można nawet wziąć niewielką pożyczkę czy ubezpieczyć się na życie. Ważny jest jeszcze jeden aspekt – dane, które za pomocą takich aplikacji mogą być łatwo „zasysane” i przetwarzane na bardziej efektywne działania marketingowe (made-to-measure). A jak wiemy, dane to prawdziwy skarb (więcej m.in. tutaj).

Z czego “składają” się dobre płatności?

W raporcie zidentyfikowano cztery fundamenty płatności, które mają szansę „przebić” się do szerszego odbiorcy i wpłynąć na włączenie finansowe. Oczywiście pod warunkiem, że zostaną w odpowiedni sposób zaprojektowane, a temu mają pomóc wyżej wskazane technologie. Te elementy to:

1.     Konto płatności i odpowiedni „design” produktu płatniczego;

2.     Bezproblemowy dostęp do płatności;

3.     Świadomość i tzw. financial literacy (zachęcam do przeczytania tego artykułu o edukacji finansowej);

No alt text provided for this image

4.     Wykorzystanie znacznych wolumenów płatności cyklicznych – już teraz widać tendencję do rozwoju poleceń zapłaty oraz podobnych płatności cyklicznych.

Zacznijmy więc od punktu pierwszego. W kolejnych odsłonach postaram się przybliżyć pozostałe, bo temat jest bardzo ciekawy również z regulacyjnego punktu widzenia.

Płatności natychmiastowe jako lek na wszystkie bolączki

Użytkownicy oczekują, że wiele mało istotnych (dla nich) czynności będzie odbywało się natychmiast i bez zbędnego zaangażowania z ich strony. Z tego względu tak popularne stają się różnego rodzaju bramki płatnicze, które umożliwiają „rozliczenie” transakcji pomiędzy użytkownikami końcowymi w kilka sekund (dla stron „korporacyjnych” odbywa się to jednak w trochę innych „interwałach”). Ludzie coraz częściej oczekują, że ich płatności będą procesowane 24/7/365, czyli zawsze i wszędzie. Szczególnie jeżeli chodzi o transfery w „zamkniętych sieciach”, jak np. rodzina czy przyjaciele (tutaj bez wątpienia może mieć to znaczenie dla wielu młodych ludzi).

Ciekawe spostrzeżenie dotyczy relacji płatności natychmiastowych i kontroli budżetu. Zdaniem ekspertów fakt, że rozliczenie następuje „od razu” powoduje, że rzadziej zdarzają się tzw. overdrafty, czyli po prostu przekroczenie środków na rachunku. Choć może to nie wydawać się aż tak korzystne dla samych użytkowników końcowych, to prawdziwi „posiadacze” środków tych użytkowników z pewnością mogą na tym zyskać.

W kontekście grup wykluczonych takie natychmiastowe płatności powinny być możliwie jak najbardziej zbliżone do tego jak obracają oni gotówką, co wiąże się m.in. z pewną niepewnością co do technologii (i bezpieczeństwa). Do tego potrzeba jednak powszechnej akceptacji (nie tylko samych użytkowników, ale i merchantów, acquirerów czy banków oraz instytucji państwowych), czyli de facto stworzenia odpowiedniego ekosystemu. W Polsce takie działania podejmuje chociażby Fundacja Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego i kilka systemów płatności, wchodząc na nowe – dotąd mocno „gotówkowe” rynki.

Wspomniani przedsiębiorcy też mogą na tym zyskać (np. cały segment eCommerce). Płatność natychmiastowa to lepsza płynność i większe bezpieczeństwo (brak możliwości zrobienia “chargebacku”). 

No alt text provided for this image

To jednak co może zaniepokoić część rynku to fakt, że tego typu płatności mogą spowodować częściowe wyparcie klasycznych (kartowych) terminali płatniczych. Początki tej (r)ewolucji już widzimy. Mamy przecież SoftPosy czy możliwość stosowania kodów QR (w Chinach są one bardzo popularne). Może to więc doprowadzić do ograniczenia tego rynku, ale z pewnością pojawią się nowe rozwiązania. Myślę, że te rozważania można potraktować jako pewne przewidywanie co do przyszłości płatności (znikną fizyczne karty).

Zanim odpoczniemy wspomnijmy jeszcze o ryzykach

Eksperci Banku wskazują, że wraz z rozwojem rynku płatności natychmiastowych mogą pojawić się również nowe formy oszustw, tym bardziej, że ten rozwój pozwoli na wejście (ucyfrowienie) dotąd wykluczonych grup, które są bardziej podatne na manipulacje. Z tego względu tak ważne będzie wdrażanie odpowiednich strategii zarządzania ryzykami, ale o tym napiszę innym razem.

Udostępnij.

Zostaw komentarz