czwartek, Listopad 26

UKNF ostatecznie „rozprawił” się z robo-doradztwem, czyli finalne stanowisku w sprawie robo-advisory już dostępne

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W maju UKNF opublikował projekt stanowiska w sprawie robo-advisory (pisałem o tym tutaj). Jakiś czas później przeprowadzone zostały konsultacje publiczne, w których – nota bene – miałem przyjemność brać udział. W ich trakcie zwracano uwagę m.in. na konieczność doprecyzowania niektórych zapisów czy obowiązków po stronie firm inwestycyjnych i banków. Konsultacje były bardzo otwarte i konstruktywne, a to pokazuje, że Urząd coraz bardziej otwiera się na rynek. Czy jednak przyniosło to konkretne zmiany (i spełniło oczekiwania konsultowanych)? Przyjrzyjmy się stanowisku.

Od razu zaznaczam, że nie mam tutaj zamiaru analizować całego dokumentu, a jedynie odnieść się do tych elementów, które zostały zmienione w stosunku do draftu.

Pierwsza dostrzeżona przeze mnie zmiana dotyczy części 5tej, czyli projektowania, testowania i wdrażania algorytmów oceny odpowiedniości. Tutaj UKNF podkreślił bardziej „dobitnie” jakie są ryzyka związane z przeprowadzaniem ankiety odpowiedniości w formule „e”, czyli po prostu działanie ze strony klienta nakierowane na jak najszybsze zakończenie procesu. Po stronie firmy czy banku rodzić to może – całkiem słusznie – ryzyko, że ocena ta będzie dokonywana wyłącznie w oparciu o „suche” oświadczenia, a nie rzeczywisty profil klienta. Dalej rekomendacje nie uległy raczej zmianie.

W nowej wersji UKNF jeszcze dobitniej wskazał, że firma powinna przewidzieć różne typy urządzeń, które mogą być użytkowane przez klienta i w efekcie tak dopracowywać aplikacje czy rozwiązania, aby były w pełni efektywne na każdym z nich. To dobry kierunek, który wyrażała zarówno ESMA, jak i EBA w swoich raportach dotyczących usług finansowych w sferze cyfrowej. Ma to być zresztą jeden z elementów Digital Finance Strategy.

Mamy pewną zmianę w zakresie komunikacji z klientem. W projekcie firma miała zastosować takie rozwiązania, które zagwarantują, że klient rozumie na czym polega robo-doradztwo i jakie są ryzyka z tym związane. W wersji ostatecznej – bardzo zasadnie – UKNF wskazał, że przekaz ma być tak skonstruowany i zredagowany, aby klient mógł w pełni zrozumieć charakter usługi i ryzyka.

Ważne doprecyzowanie znalazło się w kontekście osób informujących o robo-advisory. W projekcie mieliśmy wyraźne wskazanie, że osoby dedykowane do udzielania informacji o warunkach świadczenia usługi muszą spełniać wymogi z art. 82a ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawo o obrocie instrumentami finansowymi. W stanowisku finalnym już tego znajdziemy.

Dla mnie istotna sprawa, która została uwzględniona w finalnym stanowisku, to doprecyzowanie tego co ma znaleźć się w regulaminie w kontekście algorytmów. UKNF dopisał tutaj, że „w prezentacji informacji dotyczących algorytmów nie jest wymagany szczegółowy techniczny opis rozwiązań i założeń informatycznych, lecz zaprezentowanie w sposób zrozumiały dla potencjalnego odbiorcy, jak w danym przypadku działać będzie algorytm np. jakie dane dotyczące instrumentów będą przedmiotem analizy i porównania”. To nadal spore wyzwanie, ale z pewnością będzie łatwiej.

Pewne zmiany zaszły też w kontekście roli compliance. Przykładowo UKNF wskazał, że taka jednostka powinna być zaangażowana w weryfikację procedur i polityki zatrudniania w kontekście robo-advisory, choć compliance nie ma tutaj dokonywać weryfikacji wiedzy merytorycznej kwalifikacji danej osoby, a jedynie aspekty formalne.

I to chyba w zasadzie tyle. Jeżeli coś przeoczyłem, to będę wdzięczny za informację.

Udostępnij.

Zostaw komentarz