czwartek, Listopad 26

Sztuczna inteligencja autorem “Mona Lisy”​? Rezolucja Parlamentu w sprawie praw własności intelektualnej

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Ostatnie dwie analizy rezolucji Parlamentu Europejskiego dot. sztucznej inteligencji (klik1klik2) były mi tematycznie bardzo bliskie. Dzisiaj przychodzi mi zmierzyć się z ostatnim dokumentem, który dotyczy praw własności intelektualnej w kontekście AI. Nie jest to najbliższa mi dziedzina, ale szczęśliwie jest to też najkrótszy dokument, który dodatkowo zawiera najmniej konkretnych propozycji, a „reszta” pozostawiona została Komisji (UE). Nie oznacza to jednak, że nie znajdziemy tam konkretnych wskazówek czy rekomendacji. I co ważne, to to, że rezolucja ma znaczenie nie tylko w kontekście IP, ale AI w ogóle. Przejdźmy więc do konkretów.

Już w pierwszym punkcie Parlament Europejski „wytyka” Komisji, że w swoich pracach nad Białą Księgą w sprawie AI czy Strategią Danych nie poświęciła wystarczająco miejsca kwestiom ochrony własności intelektualnej pomimo ich istotnego znaczenie. Z tego względu brukselscy parlamentarzyści wskazali na konieczność uregulowania tej kwestii jako kluczowej dla dalszego rozwoju technologii (oczywiście w formie rozporządzenia, a nie dyrektywy). Dobrze powiedziane.

Od czego zacząć?

No alt text provided for this image

Komisja powinna zacząć od przeprowadzenia „impact assesment”, gdzie skonfrontowane zostaną zasady ochrony prawa własności intelektualnej (w tym proponowane rozwiązania) i ich wpływ na rozwój AI. Tutaj warto zwrócić uwagę, że Parlament podkreśla, że uregulowanie tego zagadnienia jest niewątpliwie kluczowe, aby dać inwestorom oraz twórcom jasność co do tego jakie zasady mają zastosowanie do sztucznej inteligencji.

W rezolucji znajdziemy wyraźne wezwanie do większej przejrzystości, np. w kontekście definicji, które oczywiście powinny być neutralne technologicznie. Brawo, choć ciekaw jestem jak Komisja sobie poradzi z tym zadaniem, np. w kontekście samouczących się algorytmów (tutaj z resztą Parlament wskazał na trudności chociażby w kontekście przejrzystości).

Pierwsze KONKRETNE rekomendacje

W analizie wpływu Komisja powinna skupić się przede wszystkim na implikacjach rozwoju praw własności intelektualnej (ich kierunku) na poszczególne sektory. W tej analizie Komisja powinna wziąć pod uwagę m.in. takie aspekty jak wpływ człowieka, autonomiczność AI czy pochodzenie źródeł „inspiracji”. Komisja ma jednak pamiętać, że mamy z jednej strony chronić twórców, a z drugiej strony mamy być otwarci i dostępni. Podoba mi się to podejście. I ważna rzecz:

„[EP] calls on the Commission and the Member States to offer support to start-ups and SMEs via the Single Market Programme and Digital Innovation Hubs in protecting their products”.

 

W aspekcie merytorycznym impact assessment powinien objąć przede wszystkim obecnie obowiązujące przepisy, m.in. w zakresie prawa patentowego. Co istotne, Parlament wskazuje, że duży „focus” powinien być położony na kwestie tzw. nieujawnionego know-how czy tajemnicy przedsiębiorstwa (szczególnie istotne w sektorze finansowym).

No alt text provided for this image

Ważną informacją jest to, że Parlament przypomniał, że metody matematyczne, co do zasady, są wyłączone z możliwości patentowania (z zastrzeżeniem wyjątków). I to jest ciekawe, bo oznacza, że być może – biorąc pod uwagę znaczenie AI dla rozwoju – zajdzie w tym zakresie jakaś zmiana lub chociaż istotne doprecyzowanie. Nawet jeżeli jesteśmy zwolennikami Open Source, to jednak wolelibyśmy w jakiś sposób być chronieni. Być może będziemy mieli w tym zakresie jakąś formę standaryzacji.

Innowacyjność…

Parlament przypomniał w swojej rezolucji, że prawo patentowe może być przyznane tylko, jeżeli innowacja jest nowa i nieoczywista, a dodatkowo prawo patentowe wymaga „comprehensive description of the underlying technology”, co w przypadku AI może być szalenie trudne do wykazania (szczególnie w przypadku autonomiczności). Komisja ma zająć się tym zagadnieniem, a także inżynierią odwróconą. Ciekawie się zapowiada.

Parlament odniósł się także do sztuki 

No alt text provided for this image

Podkreślił przy tym, że pomimo „szacunku” dla AI, nie powinna mieć ona obecnie przyznawana osobowości prawnej, w tym ze względu na konsekwencje dla ludzkiej kreatywności. Bruksela dostrzega różnice między wsparciem AI, a AI-generated creations i wyzwaniami prawnymi z tym związanymi. Pomimo szczerych chęci, Parlament podkreśla, że „where AI is used only as a tool to assist an author in the process of creation, the current IP framework remains applicable”.

Niezależnie od tego, wszystkie wytwory AI muszą być w odpowiedni sposób chronione, a Komisja musi doprowadzić do tego, że ludzie będą mieli jasność co można i komu. Tym bardziej, że w rezolucji znajdziemy wyraźne stwierdzenie, że wytwór AI nie podlega ochronie IP. Prawa własności intelektualnej zawsze – na razie – będą pozostawały po stronie człowieka.

 Ochrona „innych”

To też znajdziemy w rezolucji. Dostęp do danych nieosobowych (szeroko rozumianych) podlega obowiązującym zasadom i prawom, w tym podlegać powinno „dobremu” prawu kontraktowemu. Jednocześnie Parlament zachęca do dzielenia się takimi danymi przy zastrzeżeniu, że nie doprowadzi do dalszego rozwoju deep fakes. Ciekawe jest to, że Parlament podkreśla konieczność szybkiego i pełnego wdrożenia Digital Single Market Strategy oraz Data Strategy. Tyle, że konkretów na horyzoncie brak.

Parlament wskazał jeszcze na jedną ważną kwestię. Komisja powinna rozważyć wszystkie aspekty przy tworzeniu nowych rozwiązań prawnych, w tym zakresie rewizji Databse Directive, a także możliwość bardziej zharmonizowanego uregulowania kwestii tajemnicy przedsiębiorstwa.

I na koniec 

Balans i rozsądek, bo UE ma szansę być lewiatanem AI (czy aby na pewno?). Najważniejsza jest przejrzystość i pewność prawna. Parlament podkreśla dodatkowo konieczność rozwijania bezpiecznej infrastruktury 5G i zwraca uwagę na pewne „trudności”, które mogą pojawić się z rozwojem sektora transportu w kontekście AI i patentów. I to tyle. Na konkrety przyjdzie nam poczekać.

Udostępnij.

Zostaw komentarz